2-2
MSV Duisburg
Bicie głową w mur...
MSV Duisburg vs. FSV Frankfurt 1899 1-2 (0-1)
To nie tak miało być. W pierwszym meczu ligowym w roku 2012, MSV Duisburg uległ na Schauinsland-Reisen-Arena FSV Frankfurt 1-2. "Zebry" o taki rezultat spotkania mogą mieć pretensje przede wszystkim do samych siebie. Liczne zmarnowane sytuacje bramkowe zemściły się bezlitośnie, i zamiast spokojnego ugruntowania pozycji w środku tabeli, musimy się niebezpiecznie oglądać za plecy. Piątkowe spotkanie "Zebry" rozpoczęły z dużym animuszem, i wieloma sytuacjami podbramkowymi. Jednak jeśli nie potrafi się wykorzystać czterech stuprocentowych szans na bramkę w pierwszych pięciu minutach gry, to mówi samo za siebie. W szczególności niemiłosiernie pudłował Daniel Brosinski, który sam w tym spotkaniu mógł ustrzelić "hat-tricka". Podobnie jak to miało miejsce w sparingach "Zebry" po okresie bardzo dobrej gry, zostały przez gości z Frankfurtu szybko sprowadzone na ziemię. W 17. minucie gry wynik spotkania otworzył Ilian Micanski, który po asyście Gausa nie dał szans Felixowi Wiedwaldowi, oddając celny strzał z pięciu metrów. Po bramce dla FSV, sytuacja na boisku nieco uległa zmianie, i to przestraszeni na początku zawodnicy z Frankfurtu, coraz dochodzili do głosu. Mimo iż MSV szybko próbowało odrobić straty, to mecz w 26. minucie mógł zakończyć Koreańczyk Yun. Bardzo ładna akcja piłkarzy FSV jednak spaliła na panewce, ponieważ Yun który zamykał ten atak, brał chyba przykład z zawodników MSV, i pomylił się dosłownie o minimetry.
Druga część spotkania rozpoczęła się, bardzo podobnie do pierwszej, z tą różnicą że w końcu "Zebry" trafiły do siatki. Bardzo szybko bo już w dwie minuty po wznowieniu gry, wyrównującą bramkę, strzałem głową zdobył Goran Sukalo. Przy tym trafieniu asystę z rzutu wolnego zaliczył Benjamin Kern, oraz... Patric Klandt który źle obliczył lot piłki, i dał się uprzedzić naszemu zawodnikowi. W tym momencie wydawało się że "Zebry" w końcu wrócą na właściwe tory, jednak rażąca nieskuteczność na to nie pozwoliła. Wynik spotkania w 69. minucie ustalił Ilian Micanski, który chyba włosami musnął piłkę wrzuconą przez Yelena. Zamiast łatwego zwycięstwa, niewytłumaczalna porażka. Trudno cokolwiek powiedzieć po spotkaniu które powinniśmy wygrać różnicą co najmniej dwóch bramek, a z boiska schodzimy nawet bez jednego punktu. MSV bardzo szybko musi poprawić skuteczność, ponieważ w kolejnych meczach przy wyższej klasie rywali, nie raz pewnie o wyniku będzie decydować jedna szansa, a nie "tysiąc" i to jeszcze zmarnowanych...
Jeżeli chodzi o Tomasza Zahorskiego, to nowy zawodnik MSV w piątek zasiadł na trybunach, ponieważ musi jeszcze odrobić zaległości treningowe względem kolegów. Poza tym do Duisburga nie dotarł jeszcze certyfikat piłkarza, ale w przyszłym tygodniu wszystkie formalności powinny zostać załatwione. Nie miej jeśli snajperzy "Zebr" dłużej utrzymają formę strzelecką jak w piątkowy wieczór, "Zahor" bardzo szybko trafi do wyjściowej jedenastki.
W kolejnym spotkaniu "Zebry" czeka naprawdę trudna przeprawa. Wówczas w niedzielne popołudnie, zmierzymy się na wyjeździe z rozpaczliwie poszukującą punktów-Hansą Rostock, i o dobry rezultat będzie bardzo trudno.
Statystyka meczowa:
Gole: 0:1 Micanski (18.), 1:1 Sukalo (47.), 1:2 Micanski (69.)
Składy meczowe:
MSV Duisburg: Wiedwald - Hoffmann , Bruno Soares , Bajic , B. Kern - Sukalo , Gjasula (61. Pamic) - Brosinski (77. Exslager), Domovchiyski , Wolze - Jula ( 70. Baljak)
FSV Frankfurt 1899: Klandt - Huber , Schlicke , Gledson , Teixeira - Heitmeier , Cinaz - Amri (77. M. Görlitz), Gaus - Micanski (87. Chrisantus) , Yun (64. Yelen)
Żółte kartki: Bajić, Exslager-(MSV), Yun (FSV)
Sędzia: Marcel Unger (Halle)
Widzów: 9557
Piłkarz meczu MSVPOLAND: Goran Sukalo
Najnowszy użytkownik: perzan
Strona istnieje od: 2165 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 21
Użytkowników: 18
Newsów: 247






























